Co zjeść w Lublinie?
Przyjęcia okolicznościowe i catering
23 czerwca 2018
Gdzie zjeść w Lublinie
26 czerwca 2018

…Największe doznanie kulinarne przytrafiło mi się jednak w Sielsko Anielsko,

do którego trafiłam dzięki tekstowi Wszędobylskich (polecam, będę z tego jedzeniowego przewodnika na pewno korzystać jeszcze nie raz), szukając pierogów. Mam takie małe gastrozboczenie. Kocham pierogi ruskie ponad wszystkie inne dania i to ich muszę spróbować, gdy trafiam do nowego miejsca. Myślę, że w całym moim życiu jadłam pierogi w lekko ponad dwustu lokalach. Chyba w ogóle stworzę jakiś ogólnopolski ranking… A na pierwszym miejscu będą ruskie z Sielsko Anielsko przy Rynku 17. Duże, o idealnej konsystencji (grudki twarogu były jeszcze widoczne), w miękkim, świeżutkim cieście, z okrasą, którą określiłabym jako rześką (delikatny tłuszcz z lekko podsmażonymi, złocistymi skwarkami). Z pierogami ruskimi jest taki problem, że często są przesolone, a te były naprawdę perfekcyjnie przyprawione. Cena (18 zł) wydaje mi się zatem jak najbardziej adekwatna. A nawet niewygórowana jak za taką przyjemność dla podniebienia.

Sielsko Anielsko Pierogi ruskie Fabryka dygresji

Zupy, barszcz i żur też podobno były przepyszne, tak samo jak drugie danie główne, czyli wątróbka po Zamojsku. Nie dziwię się, że Sielsko Anielsko co chwilę zgarnia jakieś nagrody. Kolejnym plusem jest szybka, profesjonalna obsługa. Cenowo może nie wychodzi super tanio, ale i tak chyba dobrze jak na tak pyszne rzeczy serwowane na Starym Rynku. W budynku, w którym na świat przyszedł sam Henryk Wieniawski!

Uciekła mi ostrość, ale trzeba było jeść, a nie jakieś zdjęcia pstrykać!

Przaśny wystrój co prawda nie należał do moich ulubionych, ale był wyjątkowo spójny i oddawał charakter miejsca. Nie mogę zatem mieć żadnych zarzutów i polecam z czystym sumieniem.

Sielsko Anielsko Fabryka Dygresji Co zjeść w Lublinie

Nie mogło się jednak obyć bez deseru. Za poleceniem brodacza z powyższego zdjęcia, udaliśmy się do kawiarni

 

Opinia pochodzi z: http://fabrykadygresji.pl/2018/06/18/weekendowy-romans-z-lublinem-cz-1-co-zjesc-w-lublinie/